Tomek siedem lat temu doznał rozległego udaru mózgu. Lekarze nie dawali mu wielkich szans na wstanie z łóżka. Ale duch rywalizacji wyniesiony z wielu lat spędzonych na macie podczas treningów Judo i wrodzony dystans do rzeczywistości spowodowały, że bohater naszego wywiadu powiedział sobie w duchu (bo nie mógł wtedy jeszcze mówić z powodu afazji): “Co? Ja będę warzywem? Jeszcze zobaczymy!”