Rehabilitacja udarowa na… strzelnicy

31/08/2021 | Aktualności

Przyjaciele z grupy facebookowej „Udar mózgu – nowe życie” ich rodziny i opiekunowie, uczestniczyli w pikniku strzeleckim w Dzierżnie koło Gliwic. Organizatorami imprezy pod patronatem portalu Neuroaktywacja.pl była Fundacja Pomóc Więcej oraz Grom Academy.

W sobotę 14 sierpnia na strzelnicę Dzierżno koło Gliwic przyjechało ponad 40 osób borykających się ze skutkami udaru, m.in. z Warszawy, Łodzi, Rzeszowa, Augustowa, Krakowa, Suchej Beskidzkiej i różnych zakątków Śląska, których zrzesza grupa na Facebooku „Udar mózgu – nowe życie”. 

– Nazwa grupy jest bardzo adekwatna, bo już nie raz tchnęła ona w chorych i ich opiekunów nowe życie i nadzieję na lepsze jutro. Pokazała, że życie po udarze też istnieje i można sprawnie funkcjonować nawet jeśli nie czujemy się lub nie jesteśmy w pełni sprawni fizycznie czy psychicznie, a większość ograniczeń tkwi w naszych głowach – mówi Olga Kaczmarek z Fundacji Pomóc Więcej organizatorka imprezy.

Gościem specjalnym wydarzenia był Jacek Rozenek. Znany aktor i mówca motywacyjny który dwa lata temu przeszedł udar – chętnie podzielił się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami dotyczącymi rehabilitacji.

– Nie jestem zwolennikiem rehabilitacji szpitalnej. Oczywiście ona jest i powinna być obecna na pierwszym etapie leczenia, ale osobiście jestem zwolennikiem rehabilitacji bardzo bliskiej życia. Jeśli chcę biegać, a mam kłopot z bieganiem, będę próbował, dotąd aż pobiegnę, choćbym miał paść – mówi Jacek Rozenek. – Życie polega bardziej na tym, żeby wstawać, więc trzeba od czasu do czasu się przewrócić i to jest normalne. Bardziej nienormalne jest dla mnie rehabilitacja polegająca na codziennym powtarzaniu tych samych czynności. Przechodzę taką rehabilitację od dwóch lat i jestem nią zmęczony. Dlatego szukam i to mi daje bardzo dobre efekty, bardzo skomplikowanych ruchów, takich, jak te, które wynikają np. ze strzelectwa i widzę, że to daje bardzo mierzalne efekty.

Uczestnicy mogli się też spotkać się z Anną Naskręt – autorką książki „Uwięziony krzyk” opisującej przeżycia autorki po głębokim udarze i w trakcie procesu rehabilitacji.

Główną atrakcją wydarzenia był trening strzelecki bronią ostrą, pod okiem doświadczonych instruktorów Grom AcademyTomasza LaskowskiegoDamiana Kwietnia i Grzegorza Brzezińskiego.

– Takie spotkanie to dla wielu osób przede wszystkim okazja do przełamania własnych barier. Mogą podjąć wyzwanie i zrobić coś, co wydaje się trudne nawet dla ludzi sprawnych i aktywnych. Przykład: pani, której mąż powiedział, że nie wie, czy ona sobie poradzi na strzelnicy bierze broń do ręki, strzela i odchodzi uśmiechnięta, że jednak można, że sobie poradziła i wcale nie było tak źle – mówi Tomasz Laskowski, założyciel Grom Academy. – Z jednej strony to dla tych ludzi forma wyzwania z drugiej rehabilitacji. Tutaj muszą podjąć wysiłek, który angażuje tę ich słabszą po udarze stronę. Jest to także świetna forma odreagowania. Naprawdę super jest widzieć uśmiech na twarzach tych ludzi.

Kolejną sportową atrakcją pikniku było spotkanie z Dragon Kraków Paraboxing – założycielem klubi Łukaszem Kosiarą i jego zawodnikami oraz Damianem Kuźmą, prezesem katowickiego pięściarskiego 06 Kleofas AZS AWF Katowice, którzy zademonstrowali, jak można trenować pięściarstwo poruszając się na wózku. W trakcie fascynującego pokazu technik i walk bokserskich uczestnicy pikniku mogli pierwszy raz w życiu spróbować sił w tej dyscyplinie.   

Ważnym punktem programu był przeprowadzony przez Klaudię Koryszko instruktaż pierwszej pomocy, który wzbudził ogromne zainteresowanie. Z pewnością warto powtarzać tego typu szkolenia, dzięki którym można uratować komuś życie. Okazało się, że tydzień później nabyta na kursie wiedza pomogła w uratowaniu pieska jednej z rodzin.

– Myślę, że spotkanie takie, jak dziś dla ludzi po udarze odskocznia od codzienności, w czasie której widzą, że mogą funkcjonować normalnie i być akceptowani w środowisku ludzi zdrowych. Mogą tu pokonać kolejne swoje bariery i lęki. Kto by wpadł na to, że po udarze możesz strzelać z broni palnej? Okazuje się, że można! W dodatku mogą spotkać się z innymi osobami, które też się borykają z tymi problemami, co oni, nawiązać przyjaźnie w świecie realnym, a nie tylko wirtualne – mówi Olga Kaczmarek. – Wiem, że osoby po udarach na co dzień borykają się z wieloma problemami. Czasem mogą czuć, że nie pasują, że coś jest z nimi nie tak, a to nie jest prawda! Są normalnymi ludźmi, tak przed udarem, jak i po udarze, a niedogodności jakie wynikają z choroby nie muszą wcale przeszkadzać im w funkcjonowaniu w świecie. 

Przez cały czas trwania imprezy można było skorzystać z masażu, terapii manualnej lub konsultacji z fizjoterapeutami z Symetrii – firmy zajmującej się od lat pacjentami i ich skuteczną rehabilitacją. Natomiast do konsultacji i testowania wózków inwalidzkich zapraszała nas firma Partner Szmidt – Banyś

O katering na pikniku zadbała firma Garland Gliwice, a zasponsorowała go częściowo firma ZPM Kuś z Rudy Śląskiej oraz Cukiernia Karasińscy Ptyś – dziękujemy!

Spotkanie w Dzierżnie na pewno nie było ostatnim tego typu. Radość i pozytywne emocje na twarzach uczestników są bezcenne i dają nam motywację, żeby spotykać się jak najczęściej. 

– Już niebawem ruszamy z kolejnymi projektami, które mamy nadzieję spotkają się z podobnym zainteresowaniem –zapowiada Olga Kaczmarek.

Przeczytaj również…