glowna lewa v2

glowna b2

glowna prawa v2

  AKTUALNOŚĆ
  SPIS AKTUALNOŚCI

Muzyka pomaga w terapii neurologicznej

Zaznacz tekst aby odsłuchać
Powiększ tekst:

image.pngCzy muzykoterapia neurologiczna stanie się w najbliższym czasie ważnym elementem procesu leczenia? Wskazują na to liczne, prowadzone od kilku lat badania na amerykańskich i europejskich uniwersytetach. 

Jedną z metod, która stymulować może powrót do zdrowia pacjentów po przebytym udarze mózgu jest muzykoterapia. Może być ona pomocna zarówno w kontekście rehabilitacji ruchowej, jak i rozwoju funkcji poznawczych. Ma też pozytywny wpływ na samopoczucie, które jest istotnym czynnikiem terapii.

Michael ThautGerald McIntosh, z amerykańskiej The Dana Foundationna podstawie badań klinicznych stworzyli system technik terapeutycznych, określany jako neurologiczna muzykoterapia. Jej podstawą jest wykorzystanie muzyki w terapii dysfunkcji poznawczych, czuciowych i ruchowych, spowodowanych chorobami układu nerwowego. 

Jak podkreślają naukowcy w artykule How music helps to heal the injured brain:„Badania wykazały, że neurologiczna terapia muzyką może pomóc pacjentom, którzy mają trudności z mową, poznaniem lub kontrolą motoryczną”. Autorzy sugerują, że techniki te powinny stać się częścią opieki rehabilitacyjnej. 

Prozdrowotny rytm

Jest tak, ponieważ obszary mózgu, które aktywowane są poprzez muzykę, nie są związane jedynie z doznaniami słuchowymi, ale mają wpływ również na inne funkcje poznawcze. Jednocześnie proces przyswajania i uczenia się muzyki stymuluje funkcjonowanie mózgu, w różnych jego obszarach. Stąd jego pozytywny wpływ na terapię osób po udarze, ale także pacjentów dotkniętych chorobą Parkinsona i innymi zaburzeniami neurologicznymi.

Dla możliwości wykorzystania muzyki w terapii duże znaczenie ma rytm. Może on wpłynąć na rozwój motoryki pacjentów. Zwrócili na to uwagę Michael Thaut i Gerald McIntosh. W pracy z osobami po udarze użyli oni rytmicznych wskazówek dźwiękowych. Tworząc w ten sposób „sensoryczny timer” zalecili pacjentom, by zgodnie z nim synchronizowali swoje chodzenie. Jaki był tego efekt?

– Kiedy próbowaliśmy tego z pacjentami z udarem lub chorobą Parkinsona, poprawa ich sprawności w pewnych zakresach była zdumiewająca. Postępując zgodnie z rytmicznymi wskazówkami, pacjenci powracający do zdrowia po udarze byli w stanie chodzić szybciej i mieli lepszą kontrolę nad dotkniętą chorobą stroną ciała. Niektóre z bardziej złożonych metod kontroli ruchów, takie jak aktywacja nerwowo-mięśniowa, koordynacja kończyn, rozszerzenia kątów i trajektorii ruchu stawów, stały się znacznie bardziej spójne, gładsze i elastyczne – mówią autorzy badań.

Potwierdziły to badania zespołu naukowców, związanych z filadelfijskim Temple University. W jego skład weszli: WL Magee, I. Clark, J. Tamplin, J. Bradt. Na podstawie przeprowadzonych badań klinicznych z udziałem 775 osób po udarze stwierdzili oni, żerytmiczna stymulacja słuchowa może być korzystna dla poprawy licznych parametrów chodu, w tym zarówno wzrostu jego prędkości, jak i długości kroku. Poprawić może m.in. rytm chodu oraz średnią ilość kroków na minutę.  

Efekt Mozarta

W ten sposób określany jest pozytywny, kojący lub też stymulujący rozwój mózgu wpływ muzyki na pacjentów, ale również noworodki i małe dzieci. Dotyczy on przede wszystkim muzyki klasycznej i barokowej, w tym m.in. twórczości Wolfganga Amadeusza Mozarta. Z pewnością może ona pozytywnie wpływać na emocje osób po udarze. Czy jednak jest to jedyny rodzaj muzyki, który nadaje się do wykorzystania w pracy terapeutycznej?

Do ciekawych wniosków doszli naukowcy zImperial Londonoraz University of Birmingham. Przeprowadzili oni eksperyment, w trakcie którego trzech pacjentów po udarze miało za zadanie rozpoznawać kolorowe kształty przed sobą: w ciszy, przy dźwiękach nielubianego gatunku muzycznego, a także słuchając ulubionych przez siebie dźwięków. Jak łatwo się domyślić najlepiej radzili sobie z zadaniem słysząc znane sobie i lubiane utwory.

Jak z tego wynika, na osoby leczone pozytywnie wpływać może przede wszystkim ulubiona muzyka. A więc niekoniecznie klasyczny Mozart. W przypadku, gdy przechodzący rehabilitację jest miłośnikiem ciężkich, rockowych brzmień – to ta muzyka prawdopodobnie najlepiej stymulować będzie jego mózg i ciało do ćwiczeń i rozwoju. Pytanie brzmi – jak wyglądać będzie terapia, gdy prowadzący ją lekarz lub rehabilitant będzie jednocześnie miłośnikiem free jazzu?

Autor: Adam Sieroń

W celu poprawnego funkcjonowania witryny, używamy plików cookies. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą Polityką cookies.

Akceptuję cookies z tej strony